Smolnik n. Sanem smolnik-min-9

Ta cerkiew jest pod wieloma względami wyjątkowa. Niewiele, bowiem drewnianych pereł architektury cerkiewnej ma tak doskonałe położenie. Jadąc trasą tzw. Dużej obwodnicy bieszczadzkiej przykuwa wzrok podróżnych swoim wyjątkowym konturem, który pojawia się na szczycie wzgórza ukryta w wieńcu drzew.  Znajduje się niemal pośrodku niczego w najwyższej części Bieszczadów, krainie dawnych Bojków. Napis wycięty na nadprożu mówi, ze świątynia została wzniesiona w 1791 roku.

Przed 1951 rokiem krajobraz wsi Smolnik wyglądał całkowicie inaczej!  Archaiczna i surowa, ale piękna bryła była centralną częścią miejscowości Smolnik. Na codzienną Służbę Bożą przychodzili tutaj grekokatolicy. Dbali o swoją cerkiew wielokrotnie ją remontując, szczęśliwe nie zmieniając unikalnej bryły. Po II wojnie światowej do 1951 roku Smolnik wraz z świątynią stał się częścią Ukrainy Radzieckiej. Granicą była rzeka San, której koryto znajduje się niespełna 2 km od cerkwi jadąc drogą (w linii prostej do Sanu jest 550 m.). Dziś za tą granicą w Bieszczadach Wysokich nie zachowała się niemal żadna cerkiew. W 1951 w wyniku tzw Akcji HT miejscowość trafia do Polski. Rodzimi mieszkańcy zostają jednak wysiedleni w głąb Ukrainy, większość z nich do miejscowości Hawriłowka (okolice Odessy). Mieszkańcy w chwili wysiedlenia zabrali ze sobą najcenniejsze ikony i wyposażenie. To, co zostało i udało się zabezpieczyć przewieziono do składnicy ikon w Łańcucie.

smolnik-min-6Lata, które miały nastąpić potem prawie doprowadziły cerkiew do ruiny. Puste wnętrza decyzją władz zostały przeznaczone na magazyn, w który trzymano nawet środki chemiczne. Przez jakiś czas puste wnętrze świątyni służyło jako schron dla wędrowców. W tym czasie zdarzały się akty wandalizmu i niszczenia świątyni.

Już w latach pięćdziesiątych wieś Smolnik odrodziła się na nowo. Wybudowana PGR, jednak w innym już miejscu oddalonym o kilka kilometrów od dawnego centrum miejscowości. Stare zabudowania i drewniane chaty zostały rozebrane i wykorzystane, jako budulec nowopowstającej osady. Dawna wieś zniknęła a jedynym światkiem jej historii pozostała samotna cerkiew.

Przez lata bezskutecznie mieszkańcy nowego Smolnika starali się na pozwolenie u władz na używanie świątyni w celach sakralnych, jako kościół rzymsko-katolicki. Wywalczono tą decyzję dopiero w 1974 roku. Cerkiew stała się kościołem. Puste, odarte z dawnego blasku wnętrze zostało udekorowane cennymi porożami, ikonami. Powoli odnawiana jest polichromia. Warto wspomnieć, ze jest to jedna z kilku zaledwie świątyń, które nie posiadają elektrycznego oświetlenia, a mieszkańcy Smolnika muszą na mszę chodzić kilka kilometrów.  Poświęcenie to jednak rekompensuje fakt, iż modlą się w jednej z najpiękniejszych świątyń w Polsce.

UNESCO. Świątynia zbudowana została w bardzo archaicznej formie, przez wieki nieprzebudowywana, reprezentuje styl tzw. archaiczny , bojkowski prosty. Jest jedną z zaledwie czterech świątyń w tym stylu, które przetrwały w Polsce do dziś. Pomimo niemal całkowitego braku wyposażenia we wnętrzu w 2014 komisja UNESCO uznała obiekt za wyjątkowo cenny i wciągnęła na swoją listę.